UOP
Urząd Ochrony Państwa
czwartek, 24 maja 2007
metody są te same, co w UB i SB: oficerowie UOP (a później ABW) wrobić wdowę po (+)generale

*

*
*
   Od kiedy oficerowie UOP (a później ABW) zorientowali się, że ekipa śledcza kierowana przez pogromcę mafii, prokuratora Jerzego Mierzewskiego zainteresowała się Mazurem, zaczęli forsować wersję, według której za zabójstwem generała Papały miała stać... jego żona.
- Mieliśmy wrażenie, że chcą wbrew faktom wrobić wdowę po generale - wspomina jeden z emerytowanych funkcjonariuszy UOP.
http://wiadomosci.onet.pl/1540991,11,item.html
czwartek, 23 marca 2006
metody są te same, co w UB i SB
 sowa.blogg.de 18. Donnerstag, 13.01.2005

gross machen - po zeskanowany artykuł tu kliknij

Narzeka się na brak chętnych do pracy w policji i między innymi tłumaczy ten fakt rzekomo "bezpodstawnymi i karygodnymi" atakami prasy na ludzi z Urzędu Ochrony Państwa; twierdzi się, że to niby dziennikarze "płoszą kandydatów do służby", a jednocześnie szef UOP Andrzej Milczanowski , w wywiadzie udzielonym Rzeczpospolitej (17. stycznia), w odpowiedzi na pytanie: jak prowadzi się nabór do Urzędu? przyznaje: Z reguły inicjatywa wychodzi do nas. Musimy wiedzieć, kogo mamy zatrudnić. Staramy się zresztą wybierać najlepszych, absolwentów uniwersytetów, politechnik, innych wyższych uczelni.
Na pozór nie można tej wypowiedzi nic zarzucić: zdania są poprawnie zbudowane, mają swoją logikę.
Przyjrzyjmy się tej logice.
Oto szef Urzędu stwierdza: Z reguły inicjatywa wychodzi od nas.
Reguła to obowiązująca zasada postępowania. Jeżeli więc przyjęło się, że inicjatywa przy wyszukiwaniu chętnych i przyjmowaniu ich do pracy w Urzędzie należy do Urzędu, to nie można mieć pretensji do dziennikarzy ani do kogokolwiek innego, że za mało się ma ludzi do pracy.
Jeżeli chce się mieć tych ludzi więcej, to należy ich sobie lepiej poszukać - tak mówi tak zwany chłopski rozum, a logika podpowiada jeszcze, że można zmienić też stosowaną regułę, pozwolić chętnym na to, żeby się sami zgłaszali.

Zmiana reguł oznacza zmianę systemu. I o to chyba ma w Polsce chodzić, a nie o zmianę nazwy Urzędu, czy jego szefa.

System totalitarny tym różni się od demokratycznego, że w totalitarnym wybierała władza, a w demokratycznym wybierać ma obywatel. Władza musi stawiać na świadomych obywateli, a nie na takich, których wybiera się do uświadamiania.

Tymczasem Szef Urzędu Ochrony Państwa przyznaje: Staramy się wybierać najlepszych, absolwentów uniwersytetów, politechnik, innych wyższych uczelni. I warunkuje to stwierdzeniem: Musimy wiedzieć, kogo mamy zatrudnić . Co to oznacza?

Czy do pracy w Urzędzie Ochrony Państwa rzeczywiście potrzeba najlepszych absolwentów politechnik, wyższych szkół plastycznych i muzycznych, filozofów, astronomów i geologów?
Czy nie lepiej i słuszniej z każdego punktu widzenia, żeby lekarz pracował w szpitalu zamiast w jakimś urzędzie, a absolwent Wyższej Szkoły Handlowej śledził kursy na giełdzie, a nie ludzi na ulicach?
Do pracy w tajnych służbach nie potrzeba wszak specjalistów z zakresu teorii przestrzeni czy logiki formalnej - wystarczy dobra orientacja w terenie (tej uczą w Szczytnie) i trochę logiki, niekoniecznie formalnej.

Chodzi o pewien typ myślenia dociekliwego, które cechuje się tym, że doszukuje się znaczeń tam, gdzie ich na pozór nie ma.
Stwierdzenie: ...Musimy wiedzieć, kogo mamy zatrudnić. Staramy się wybierać najlepszych... wydaje się tak banalne, że łatwo je uznać za pozbawioną treści semantycznej watę słowną, ornamentację, szum informacyjny.

Tak jednak nie jest. W kontaktach z pracownikami tajnych służb mylą bowiem nie tylko pozory ale i świadome zabiegi maskujące. Przytoczona wypowiedź Andrzeja Milczanowskiego - brzmiąca jak laurka sporządzona przez szefa dla swojej instytucji - jest przyznaniem, że w Urzędzie Ochrony Państwa pracuje się "po staremu", metody są te same, co w UB i SB.

Jedną z nich jest penetracja i inwigilacja środowiska akademickiego; obserwuje się studentów od pierwszego semestru (musimy wiedzieć, kogo mamy zatrudnić), a następnie przez cały okres studiów dokonuje selekcji: wybiera się najlepszych, sprawdzonych, najbardziej przydatnych do służby.
Kryteria są oczywiście inne, niż przy zbieraniu zaliczeń i zdawaniu egzaminów. Najlepszy - to nie ten, który najwięcej się nauczył ale ten, który udowodnił, że potrafi być - jak to się grzecznie mówi - mądrzejszy od innych.

Tak to jest z reguły. A jak wygląda sytuacja, kiedy ktoś z własnej inicjatywy chce zostać w Polsce policjantem albo "uopekiem", można dowiedzieć się z listów: Tomasza Łazarewicza z Darłowa i Jarosława Piwara z Pyskowic, opublikowanych przez Tygodnik Solidarność ( 8. lutego).
Dla odrzuconego kandydata na policjanta Andrzej Milczanowski nie znajduje słowa pocieszenia, Jarosławowi Piwarowi natomiast - swojemu koledze ze szczecińskiej "Solidarności" z roku 1981 - szef Urzędu Ochrony Państwa proponuje - po kilkunastu miesiącach starań - poddanie się ponownemu badaniu, które ma ustalić jego zdolność fizyczną i psychiczną do służby .
Od pozytywnego wyniku tych badań szef Urzędu Ochrony Państwa uzależnia przyjęcie zaintersowanego do służby przygotowawczej w Katowickiej Delegaturze UOP.

Od zmiany metod i stosowanych reguł uzależnione jest przyjęcie się w Polsce systemu demokratycznego. Na razie wygląda to jeszcze tak, że każdy może ubiegać się o urząd prezydenta, lecz nie każdemu wolno się starać o pracę w Urzędzie Ochrony Państwa.

- Zostać "uopekiem". Ład. Katolicki Tygodnik Społeczny, nr. 12. (338) 2. 02. 1992, s. 3. vide: Arch. RFE/RL, Stefan Kosiewski: Nauczanie Społeczne 1974–2004 I 2005-2006.

sowa um 20:39 | Wissen | TrackBack (0) | | Artikel versenden

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Zakładki:
EU-Fotos
Exclusiv
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Add me to your address book