UOP
Urząd Ochrony Państwa
piątek, 01 maja 2009
W jakiej formacji MON był płk. Grudniewski, członek trockistowskiej organizacji żyda Kornela Morawieckiego?

Jakim członkiem antykomunistycznej, trockistowskiej tak samo jak KOR, organizacji żyda Kornela Morawieckiego był generał PDS Jan Grudniewski bedac jednocześnie oficerem Ministerstwa Obrony Narodowej ?  Jaka to była formacja MON? Wywiad wojskowy PRL, kontrwywiad, czy WSI?

Ordery i odznaczenia z okazji 25. rocznicy powstania „Solidarności Walczącej”    

  nazwiska

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/d53e50ace6408cb1?hl=pl 
To: Stan
Sent: Friday, May 01, 2009 9:54 AM
Subject: Re: sowa magazyn europejski Jak długo jeszcze żydowski urządnik na Polskim Sląsku odrzucać będzie bezkarnie Dokument Polaka?

Panie Stanislawie Tyminski,
W swej publicznej wypowiedzi ponizej sugeruje pan o moim nie koniecznie slowianskim pochodzeniu, Wiec dowiedz sie moj drogi, ze na cmentarzu parafialnym  w Krynkach kolo Starachowic lezy jeszcze 6 pokoleń moich przodków i sa dokumenty parafialne od 1740 roku do sprawdzenia naszego pochodzenia . Mielismy w rodzie arcybiskupa i kilka znacznych postaci , prawie historycznych. 
 Ja wybudowalem sobie tam grobowiec aby byc 7 pokoleniem lezacym na tym samym cmentarzu . 
 
Żona moja pochodzi z rodu hrabiow Watróbka Strzeleckich wlaścicieli dobr sandomierskich. Znany odkrywca i geograf Karol Edmund Strzelecki/1797-1873 r./odkrywca złoz zlota i węgla w Australii i w Ameryce Pld a odznaczony przez krolowa angielska  tytulem szlacheckim sir,  byl jej bliskim krewnym.  Wiec te dywagacje sa bzdurnym Pana wymyslem  i w odpowiednim czasie czekam na przeproszenie. 
 
 Panie Stanislawie gdy sie popatrzy na Pana tez ma pan rysy jakieś egzotyczne, nie koniecznie slowianskie. Nie chce tu pana obrazic bo pana szanuję , wczesniej Pan odkryl ze Walesa nas oszuka i podjal sie pan odwaznie kandydowania na Prezydenta , gdy my patrzeliśmy w niego jak w obraz i myśleliśmy ze nas poprowadzi do pelnej wolnosci. Mam nadzieje że zostaniemy bez obrazy. Jednak nie pozwalajmy sobie na przekraczanie nieodwracalnych barier.
 
 Nie musi Pan mnie obrazac w sprawie stopni, bo to nie elegancko i Pana nie dotyczy.
Dla Jasności sprawy jestem pelnym pulkownikiem Wojska Polskiego  bylym zastepcą Dowodcy 1 Dywizji Zmechanizowanej d/s technicznych / 15000 zolniezy /  i generalem formacji paramilitarnej Polskie Druzyny Strzeleckie o rodowodzie od czasow zaborów  1911 roku.  Z tej racji, ze jestem Komendantem Naczelnym PDS mam stopien generala i nie musze sie samozwać, takie mamy statutowe prawa..
Moim poprzednikiem byl general bryg Wojska Polskiego i General brygady PDS, slynny dowodca partyzancki Armii Krajowej  ,  Antoni Heda Szary, ten co jeszcze w 1947 r. rozbil wiezienie UB w Kielcach i uwolnil 700 akowcow a przygotowywal akcje rozbicia wiezienia Mokotowskiego w Warszawie gdzie meczono 1500 Ak-wcow. Bylem w czasach 80-tych jego adiutantem , bedac jednocześnie oficerem Ministerstwa Obrony Narodowej oraz czlonkiem antykomunistycznej Solidarnosci Walczacej  Kornela Makowieckiego z Wroclawia.
 
Dla wielu to sie w glowie nie miesci ale to nie moja wina ze maja za male glowy.
 W latach 90-tych byl pan naszym przeciwnikiem bo popieraliśmy  Walese / jak sie okazuje nieslusznie /  mieliśmy uzgodniona z nim umowe ,że odkomunizuje Wojsko Polskie  więc  Pana intelektualnie rozbiliśmy.        Wczesniej  tez intelektualnie ale zorganizowanie rozbilismy Mazowieckiego i przegral wybory.
 
Wcale sie nie musimy do Pana doklejac, a Pan nas unikac na wszelkie sposoby , bo pan juz dawno stracil ducha i sie Pan przestraszyl ze Pana moga zabic. W naszym rozumieniu Ojczyzna wymaga poswiecenia dla nie  i ryzyka, z tym sie trzeba pogodzic.  Z naszego grona nieznani sprawcy zabili 4-ech, . Najbardziej szkoda nam Plk Rajskiego i kpt Hutyre , bo oni byli wybitnymi  mozgowcami , mimo to dalej dzialamy narazajac sie nawet tym na stronie patriotycznej, ktorzy maja za malo wyobrazni. Pan plk  Bohdan Poreba przez to że byl w partii ale zostal wiernym Polakiem nagral dziesiatki filmow patriotycznych , jak Hubal, Polonia Restituta itp. Cale pokolenia uczyly sie na jego filmach patriotyzmu , wiec nie plujcie na niego ale obdazcie go szacunkiem na jaki zasluguje. Ludzi trzeba oceniac po owocach ich pracy a nie po tym co o sobie mowia. Pana przekonanie że jesteśmu prowokacja zydokomuny jest nieuzasadnione i naiwne a nie jestesmy Stowarzyszeniem a partią polityczna zalozona w 1996 r. czyli jedna z najstarszych partii w Polsce . Mamy jasne cele wyzwolenia Narodu i Panstwa Polskiego z kolejnej okupacji poprzez metodę uwlaszczenia. Jest to prawdopodobne jezeli wlącza sie tacy jak Pan a nawet  milion takich jak Pan a nie szarpac nasza nogawki jak kundelki . Jezeli ktos ma watpliwosci to mozna sie zapytac , sumienia mamy czyste i odpowiemy na wszysto rzetelnie.
Dla porzadku przekaże panu, ze aby byc wiarygodni w swoim scislym gronie to kazdy kto chce być w kierownictwie  musi pokazac czy  nie ma anatomicznych ubytkow odbiegajacych od slowianskiej budowy.
Przesylam pozdrowienia
Gen Jan G. Grudniewski

Pan Maslinski ma bardzo sluszne spostrzezenia.

Dodam ze wystarczy zobaczyc zdjecie Jana Grudniewskiego aby wiedziec z
jakiej grupy etnicznej on pochodzi.

Ten pan (nie jest on zadnym generalem, to samozwaniec) z ramienia WSI w 1990
roku zawodowo w calej Polsce zrywal mi wiece wyborcze z grupa 50-u
krzykaczy, po to aby wybory wygral Walesa.

Obecnie Jan Grudniewski i Bohdan Poreba wszelkimi sposobami (Facebook, etc)
chca sie do mnie przykleic a ja unikam ich jak ognia.

Z calym przekonaniem twierdze ze Jan Grudniewski i jego Stowarzyszenie to
prowokacja Zydokomuny dla latwowiernych i naiwnych Polakow.

Stanislaw Tyminski

http://opozycja.blox.pl/2009/04/Jan-Grudniewski-i-jego-Stowarzyszenie-to.html

wtorek, 28 kwietnia 2009
Wezwanie do zaprzestania prowadzenia przestepczej dzialalnosci. Gazeta Powiatowa, Zgorzelec, wydawca Zdzislaw Szostek

http://uop.blox.pl/2007/07/kadry-SB-do-UOP-i-do-prywatyzacji-majetnosci.html


Choschen ha-mischpat 156,5:
"...żydowi jest dozwolone, majątek nieżyda sobie przywłaszczyć. W jaki tylko chce sposób, ponieważ majątek nieżyda (goja) jest jak bezpańskie dobro.

Zdzislaw Szostek najpierw dopuścił się przestępstwa kradzieży cudzej własności intelektualnej,
a teraz dopuszcza się kolejnego przestępstwa, pomawia czasopismo SOWA o bliżej nieokreślone "sprawstwo".
Wobec powyższego:
1. Wzywa się niniejszym wydawcę Gazety Powiatowej w Zgorzelcu do zaprzestania przestępczej działalności prowadzonej na szkodę Magazynu Europejskiego SOWA;  opublikowania stosownego oświadczenia w najbliższym wydaniu GP (bez przeprosin!), termin publikacji: do 12.05.2009.
 2. Magazyn Europejski SOWA wyjaśnia, że nie zajmuje się wysyłaniem spamów (korespondencji reklamującej kancelarie prawne i bezprawne, bandyckie grupy, mafie żydowskie w zniewolonej Polsce); wysyłka magazynu SOWA odbywa się z serwerów yahoo oraz google na ogólnoobowiązujących, zgodnych z prawem zasadach: każdy z 16 tysięcy Odbiorów SOWY może się w każdej chwili sam wypisać z rozdzielnika; załączona w stopce redakcyjnej informacja wyjaśnia, jak można się samemu pozbawić niezależnej, wolnej informacji, za którą nie trzeba żadnym żydom płacić: By wypisać się z grupy wyślij e-mail do sowa-frankfurt+unsubscribe@googlegroups.com  wz. Magda Hanß-Kultur
http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/938eaa149096ef99?hl=pl

  Scena 6 aktu 3

Na scenę wchodzi MOgiła, diabeł w napisem na piersi i plecach
: POLICJA
MOgiła, diabeł, rzecznik prasowy policji w Katowicach: mówi:
Jakem MOgiła, rzecznik prasowy policji w Katowicach mówię
Za posiadanie nielegalnie doładowanej nawigacji grozi 5 lat więzienia, więc jeśli policjant będzie miał wątpliwości, to jego ZŁA WOLA będzie dla GOJA jak Pan Bóg. Zabierze auto do licytacji
Krowa55: nie zrozumiałam, o co się rozchodzi.
owca: m, eeee, m,eee
baran: on mówi coś o własności
koń: która przechodzi z ojca na syna?
Anioł Gabriel: Na z kurwy syna, bo ważne pochodzenie liczy się po matce.
kaczor1: jakbym słyszał rabina
kaczor2: my mamy błonę między palcami.
To nas to zarządzenie chyba się nie dotyczy?
kaczor1: my z Ziemi Polskiej do Polski
mamy immunitet, nie spotka nas nic złego.

kaczor2: złączym się z narodem...jakim?
kaczor1: formalnie jeszcze polskim
.
Lech Wałęsa: Kolego, Proszę wykreślić mój adres z tej listy korespondencyjnej.
rozsyłanie spamu jest karalne! Mnie też LW

kaczor2: a ten czego?
kaczor1: on chciałby się jeszcze liczyć i spotykać z pieniędzmi, a boi się, że się wyda.
kaczor2: że żyd go wyda, on był TW Bolek?
kaczor1: że też żyd
kaczor2: to, czy to taki wstyd być żyd? naród wybrany przez boga, którym żydzi się ubogacili, tzn. tylko upewnili, co do czego, żeby ich nikt nie ruszył, gdyby miało do czegoś dojść.
kaczor1: nic się nie szykuje.
kaczor2: to dobrze, czy źle, bo ja wykonuję tylko, co Pan Brat chce, ja tutaj jestem tylko z woli i z mocy Pana Brata Herod król.
kaczor1: ty siedź cicho, kiedy ja mówię, albo zatańcz z małżonką; ona tak ślicznie kołuje, jak ja w polityce z Niemcami, bo teraz w Prusiech króluje żydówka i pedał, a oni trzymają z Chinami i z nami. Obama dostał swój przydział, ma robić za pokojowego, jak Wałęsa miliona dolarów w NOBLU dostał , nasz Obama kupiony, cicho SZA!
kaczor2: Szalom, zapalę u mezuzy świeczkę...
kaczor1: jeszcze nie pora, i u menory, a nie mezuzy, swojego nie kręć.
kaczor2: ja języki znałem, kiedy broniłem doktorat, ale teraz już zapomniałem, bo jak się języków nie używa, to taka człowieka dola, że po polsku najprościej, złączym się z narodem
Lech Wałęsa: jak już mówiłem, My, Naród euroPEJSKI...
kaczor1: czego ten tu jeszcze chce? gażę na całym świecie ma, a w Polsce jeszcze do tego emeryturę prezydenta. Co on tu jeszcze szuka?
Lech Wałęsa: dupek! To są przestępcy, ja ich znam. Jeden i drugi dupek. Ja jestem król Herod prawdziwy, a Danuśka Dama, a reszta do zrzucania blotki jak zderzaki, to ja zrzucam jednego po drugim, tak z nimi gram, a Bolków było sto tysięcy, nie ja jeden, to gdyby doszło co do czego, to się odwołuję do przyzwoitości Jaruzelskiego, generała, on mnie zna, może zaświadczyć, że te konszachty w Magdalence były uczciwe, Kościół też przy tym był i nie wyklina nikogo, bo sam nie jest bez winy. Nie bez przyczyny powtarza się: rzuć kamieniem w drania, jeżeli nic nie masz na duszy sam, jak Murka drań, co bandę żydów na stracenie policji dał. 
Smierć z kosą: Od zrzucania jestem ja. Z postumentów i z piedestału też, bo dla mnie wszyscyście równi. Za gówno was mam,  ekstremalne
ekskrementy, hołota bez chałatów, git szabes. Taki sam dobry jak Murka kapuś, przywódca bandy, którą sam sprzedał.
Lech Wałęsa: Alejkum, szalom. Ze mną nie będzie tak lekko, Bracie. Bo ja się odgrażam, że wszystko potrafię. Rozdam miliony jak Lechosław Szczodry i drugą Japonię zbuduję, żeby Białystok mógł podpisać umowę o współpracy z Nagasaki, a Koszalinowi Hiroszimę przydzielam. Odgrażam się, że ze mną nie będzie tak lekko, bo ja mam w prawej komorze serca czipa, a w lewej legalny nadajnik GPS, żeby mnie można było erorten, to do aorty idzie taka antenka i w Ameryce wiedzą, gdzie mnie szukać. Na tym polega Tarcza Amerykańska, że wszystko gra, jak należy?
baran: a Murka? Czy ładna była dziewczyna?
owca: baranie, toć mówią, że to był żyd, a nie baba
owca śpiewa:. W Białostockim lesie banda grasowała,
nieuchwytna od szeregu lat
Z policyjnych obław wychodziła cała
Z łupem uciekała w gęsty las

koń: do czasu dzban wodę nosi
i kapuś do czasu donosy znosi,
aż wreszcie przebierze się miarka
i zdradzonego zaleje żółć
, a dłoń zaciśnie
owca: błysnął nagan w ręku
strzał się rozległ głuchy,
Murka nagle zwalił się pod stół
uderzając przy tym głową o podłogę,
krew bluznęła z podłogi na stół.
Ach ty podły Murko, policyjna suko,
zdradę zapłaciłeś życiem swym
Banda nie wybacza, kula jest zapłatą
Zdradę żyda może obmyć krew
W Białostockim lesie jest mogiła mała,
dobrze skryta pośród gęstych drzew.
Tam swojego herszta banda pochowała
i po Murce został tylko śpiew.
Lech Wałęsa: Po mnie nic nie zostanie, bom wszystkie dary przekazał na Jasną Górę, a cały spis tych złotych medali i darów z całego świata rozrzuciłem po internecie, bo po co mnie te papierki, dyplomy?
kaczor2: Bracie, czy mam podpisać ten Układ Warszawski?
kaczor1: Kiedy wszyscy podpisali Traktat Lizboński, to ty bracie masz też podpisać Traktat Lizboński, a Warszawa jedynie jest miejsce pobytu, spacja i data na dokumencie i twój podpis.
kaczor2: spacja, Warszawa, dziś mamy Wigilię, 10 października, szabas.
kaczor1: co ty mieszasz, jaki szabas, jaka spacja? Patrzcie durnia: spacja - pisze.  Spacja to jest długi klawisz, klikasz, odstęp, a nie piszesz, reszta w myśli ( szabas, szałas czy Wigilia) nie mieszaj do Rzeczy religii, bo to jest tylko zabobon, w dawnych czasach, po to potem był nazizm jak potop, żeby spalić synagogi i wszystkich zrównać w prawie do pracy: Arbeit macht frei!  Nie było za Hotlera bezrobocia, Stalin także zajęcie wszystkim dał, adin rabotał. A dziś mamy równość w prawach i wybory a ty masz dać  się wystawić w tych wyborach jako KAPO, ciebie wystawia nasz Lager/ polityczny obóz na kandydata, a bydło ma zagłosować: kogo wolą mieć za Kata: Kwaśniewski/ Sztolzman, czy ty?
Lech Wałęsa:  a czy ja, waszym zdaniem już nie mam żadnych szans?
kaczor1: ty jesteś w kręgu podejrzeń,  istnieje prawdopodobieństwo, że przywódca Strajku i Narodu był kapuś, a taki nie nadaje się na KAPO, bo KAPO jest Ludu Pracującego przywódca. Olek był dobry przy wódce, Boże, czego ten nie wyprawiał? A udawał cały czas pijanego jak Jelcyn, dobra to była sztuka, taki Teatr Powszechnego Oburzenia. Tamten się chwiał jak  przed śmiercią uginał kark Papież, ziemię Siwiec jak Papież całował, przejmowało i zajmowało to każdego, a swój gdzie indziej wszystko kradł, mógł brać i wynosić, bo cały uwaga okradanych skupiona był na tych sztuczkach i skandalach, a te robił i sprzedawał Urban, minister propagandy Jaruzelskiego, nie gorszy w przekabacaniu od Goebellsa wydawca NIE, taką gazetę miał, a pisał tam bez owijania w bawełnę o tych wszystkich w Polsce kurwach.
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10383247
czwartek, 26 marca 2009
Bandycja aresztowała dwóch prawdziwych Profesorów rehabilitowanych


Wyrobili sobie dyplomy ukończenia stutjuf i podpili pieczontkom: prf. dr rehabilitowany. Czy to powut, żeby blicjantów skierować do psychiatry, czy na wcześniejszą emeryturę (po 10 latach opierdalania się w bolicji)?
Kategoria:
Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl
Dodano:
26-03-2009
wrocław Policja żydokomuna judeopolonia bolicja gliny matoły mendy rehabilitowany
Ocena:
Ocena Ocena Ocena Ocena Ocena  Poleć 
http://elefanta.pl/bookmark.action?bookmarkId=10334230

wtorek, 04 listopada 2008
Do Prezydenta RP, Wnosze skarge na działania Sądu Rejonowego i Okręgowego w Radomiu -postanowienie II K 260/08 i V Kz 215/08

+

----- Original Message -----
Sent: Tuesday, November 04, 2008 7:26 PM
Subject: Wilczynski - Szwecja
       
RADOM 29.10.2008
WŁADYSLAW WILCZYNSKI                              PREZYDENT RP
   26-600 RADOM                                      00-902WARSZAWA
UL.DOWKONTA 4 / 15                                        UL. WIEJSKA 10
SKARGA
Wnosze skarge na dzialania Sadu Rejonowego  i Okregowego w Radomiu  -postanowienie II K 260 / 08  z dn. 4 .04 .2008 i V  Kz 215  / 08  z 21. 05 .2008 . Mam 52 lata. Jestem zonaty mam dwie pelnoletnie corki. Z wyksztalcenia jestem dziennikarzem. W 2000 roku ustanowilem i powolalem do zycia fundacje „ Awiocentrum  ”ktora zajmuje sie dzialalnoscia gospodarcza i statutowa – szkolenie uczniow w zakresie lotnictwa. Od 4 lat zaangazowalem sie w dzialalnosc spoleczna i polityczna. W  Radomiu bylem pelnomocnikiem referendum do odwolania Prezydenta Radomia i Rady Miejskiej. Wraz z mieszkancami Radomia poruszalem sprawy zadluzenia miasta-300 milionow, korupcje w Policji –zwolniono pozniej kilkudziesieciu funkcjonarjuszy, korupcje w Radomskim Szpitalu – aresztowano kilku lekarzy. Po moich interwencjach zwolniono takze dwoch Prokuratorow .Zwrocilem uwage spoleczenstwu miasta Radomia ze mozna to zmienic.
Zaczalem wydawac tygodnik „Nasz Impuls” w ktorym opisywalem sprawy bezrobotnych  - bezrobocie bylo jednym z wiekszych w Polsce siegalo ok. 30.tys. obywateli w pow. Radomskim. Gdy wraz z mieszkancami Radomia wyszedlem zbierac podpisy poparcia pod referendum odwolania Prezydenta i Rady Miejskiej zostalem wraz z kilkoma  kobietami pobity przez Policje, Straz Miejska, a takze przez pracownikow ochrony obiektow – mimo  iz bylem w miejscach  publicznych , gdzie takie podpisy moglem zbierac.Narobilem sobie i ludzie ktorzy byli ze mna zwiazani wrogow.W ciagu 4 lat spreparowano mi kilkanascie wyrokow w 3 instancjach .Skazano mnie na kilkudziesieciotysieczne grzywny lub kilkakrotnie na wiezienie.Zaznaczam , iz wczesniej nigdy nie bylem karany.Raz- mialem pozwolenie na bron mysliwska-polowalem, dwa latam samolotem turystycznym – aktualna licencja i badania lotniczo – lekarskie.Zaczalem walke z radomskimi Sadami.Startowalem w wyborach do Senatu – zebralem wymagana potrzebna ilosc glosow poparcia dla  Panstwowej Komisji Wyborczej w Radomiu.Do Sejmu  zlozone glosy poparcia mi uznano  i zarejestrowano natomiast te same glosy  mieszkancow Radomia  popierajace moja kandydature do Senatu – odrzucono mimo, iz to byly te same glosy poparcia co do Sejmu i bylo ich 1000 wiecej niz  bylo wymagane.Zlozylem skarge do Sadu Okregowego w Radomiu – oczywiscie przegralem.Jakim prawem Wilczynski chce byc Senatorem , bronic ludzi, osmieszac wymiar sprawiedliwosci w Radomiu,podejmowac walke z ukladami.?! Chce dodac iz bylem koordynatorem „ Ruchu Obrony Bezrobotnych „ – partia  ta w tym czasie w niezaleznych sondazach  „ Gallupa”  amerykanskiej instytucji badawczej miala 15 % poparcia spoleczenstwa. To wystarczalo by dostac sie do Sejmu  i Senatu.Policja i sluzby specjalne zaczely nam wszystko utrudniac. Podczas pewnej rozmowy z prezesem Sadu Okregowego w Radomiu zostalem pobity przez 2 ochroniarzy Sadu, sila mnie wyrzucono z Sekretariatu. Pozniej Sad  Rejonowy w Radomiu skazal mnie na wyrok pozbawienia wolnosci  za pobicie 2 ochroniarzy na 3 lata. W sprawie tej sadzil mnie syn prezesa Sadu, zeznawalo 12 pracownikow tegoz Sadu , iz widzialo jak ja bilem. Zadaje tu pytanie , dlaczego Ci swiadkowie nie udzielili pomocy tym poszkodowanym , a takze co robili w tym czasie w takiej ilosci !.Widocznie czekali, az Wilczynski przyjdzie i bedzie bil. Pragne zaznaczyc , ze to ja zostalem pobity ale zaaranżowano to jak za czasow UB eckich.Posiadam oczywiscie obdukcje lekarska mojego pobicia i dolaczam.W ciagu 4 ostatnich lat bylem 5 krotnie pobity przez  Policje, Straz Miejska, ochroniarzy , grozono mi smiercia  z nieoznakowanych samochodow Policji i sluzb specjalnych – zeznali to w Sadzie Rejonowym w Radomiu 2 swiadkow tj. Anna Mazur, a takze Wojciech  Pyrek-sprawy jednak umorzono.Policja zbiera na mnie materialy pytajac o to takie osoby jak Urszula Czyz, Marta Urbanska, Alicja Mroz –o moje preferencje seksualne, religijne,zrodla finansowania fundacji. Robia to pod pozorem rzekomo falszowania podpisow na poparcie dla kandydata na prezydenta  Adama Slomki. Najpierw mnie eksmitowano z mojego domu , nie dajac mi mieszkania zastepczego – ktore mi sie nalezy. Pozniej mnie wymeldowano ze starego adresu zamieszkania w trybie administracyjnym, natomoast juz nie zameldowano,gdzie ostatnio przebywalem tj. Radom ul. Dowkonta 4  / 15. Pani Prokurator wydala za mna list gonczy ze nie mozna ustalic mojego miejsca pobytu.Dobre – prawda !.Nastepnie Policja jezdzac za mna gdzie pracowalem zatrzymala mnie , przeszkadzala mi w pracy, nastepnie zostalem aresztowany, przewieziony do Komisariatu w gminie Kowala i zaczelo sie przesluchanie. Tlumaczylem , ze nie jestem poszukiwany , gdyz stawilem sie na wezwania Sadu lub Prokuratury czy innych urzedow. Po godzinie mnie puszczono oswiadczajac , iz sprawa sie wyjasnila – pani Prokurator przez 6 miesiecy zapomniala wycofac listu gonczego wydanego na moja osobe.Nastepnie dostawalem rozne wezwania z Komendy Policij w Radomiu  przy ul. 11 Listopada. Kiedy poszedlem, czekajac kilka godzin na to,ze ktos mnie wezmie i przeslucha, przyszla policjantka, wziela ode mnie wezwanie i powiedziala , ze pomylila sie wzywajac mnie. Tego juz bylo za duzo, zlozylem skarge jakim prawem jestem przesladowany przez Policje, Prokurature,zbiera sie na moj temat informacje, skoro nie jestem oskarzony. Odpowiedziano mi , ze Policja ma takie prawa.!Skierowalem 2 pozwy przeciw Policji i Prokuraturze do Sadu Okregowego w Radomiu o odszkodowanie z tytulu poniesionych strat moralnych , materialnych- pracuje w koncu w fundacji, nie moge wykonywac swoich obowiazkow gospodarczych i statutowych. Pozwy moje Sad Okregowy odrzucil.Nie mogac sie do mnie dobrac w ostatniej sprawie, pani Prokurator wraz z  Sedzia postanowili skierowac mnie na badania psychiatryczne. Poszedlem na te badania, a lekarka mi sie od razu pyta , gdzie kupilem samolot. Rzeczywiscie zamowilem na Slowacji samolot do szkolenia uczniow- w koncu  mam to w dzialalnosci statutowej mojej fundacji. Odpowiedzialem, co to pania obchodzi samolot . Samolotu oczywiscie nie odebralem, gdyz z gory wiedzialem ze beda problemy z moja osoba.Oswiadczylem pani doktor, iz w mojej rodzinie nikt nigdy nie leczyl sie psychicznie, posaiadam aktualne badania lotniczo – lekarskie wazne do czerwca 2009, aktualne pozwolenie na bron mysliwska od 20 lat, polowalem za granica, a takze przywozilem bron ze Szwecij. Z wyksztalcenia jestem dziennikarzem,publicysta, zalozylem partie polityczna- ˇ”Samoobrona Patriotyczna,,” walcze o wolnosc slowa i prawa czlowieka w Polsce.Tu zadaje pytanie- dlaczego nikt wczesniej skazujac mnie na kilkanascie wyrokow nie dal mi obroncy, nie kierowal mnie na badania psychiatryczne! Z gory zostalo wszystko zaplanowane, lekarze orzekli , ze nie mozna stwierdzic , czy ja jestem chory psychicznie, czy nie i zarzadzili badania 6 tygodniowe.Odwolalem sie oczywiscie do Sadu Okregowego w Radomiu- tam gdzie pobilem 2 ochroniarzy, a widzialo to 12 pracownikow Sadu-zaden nie udzielil pomocy- oczywiscie sprawe przegralem. Odwolalem sie do Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie liczac na jakos pomoc  -oczywiscie pomylilem sie. Poinformowalem RPO , ze w Szpitalu gdzie mam byc badany bije sie ludzi – zglaszali sie do mnie rozni obywatele, aplikuje sie rozne srodki psychotropowe , leki bez zgody tych pacjentow. Dolaczylem takze wycinek z gazety „ Echo Dnia” jak w radomskim Szpitalu w Krychnowicach bije sie pacjentow. To powinno wystarczyc , zeby RPO  z urzedu poinformowal Prokurature o przestepstwie. Nic z tego-odpisano mi , ze nie ma podstaw do wszczecia odwolania w mojej sprawie. Kolejne moje pytanie- jak Ordynator Szpitala – pan  Marek Palinski moze byc bieglym sadowym w mojej sprawie , w Szpitalu – gdzie bije sie pacjentow ! Moze sie na przyklad zdarzyc tj. w Lodzi gdzie  „Pawulonem” zabito w ten sposob kilkadziesiat osob,i  ze takie srodki podane zostana mnie, oczywiscie nikt nie bedzie winny i sprawa Wilczynskiego zostanie definitywnie zakonczona- stare metody  UB  eckie. W tym samym czasie tj. 26 06 2008 zlozylem skarge do Osrodka Interwencji Kryzysowej Towarzystwa Przyjaciol Dzieci.Sadzilem , ze jest to Rzecznik Praw Dziecka. Do tej pory nie mam tez odpowiedzi , mimo iz sa lamane prawa mojego 8 letniego synka. Przed wyjazdem za granice bronilem takze czlowieka ktorego takze skrzywdzono- tj. prof. Antoniego Jarosza.Dopiero interwencja biskupa Frankowskiego i  ojca Rydzyka w Polonii Amerykanskiej spowodowala zwolnienie z aresztu profesora. Ja takich koneksji nie mam.W Polsce musialem zostawic 8 letniego synka , ktory jest bez srodkow do zycia. Ja nie moge podjac legalnej pracy, ktora mam wykonywac jako prezes fundacji. Ciesza sie w Prokuraturze i  w Szpitalu w Radomiu , ze Wilczynskiego nie ma i nie moze wrocic, gdyz bedzie „ zalatwiony.”Teraz kilka przykladow z Polski. Tego typu problemy co ja ma:
1.  Mariusz Cysewski- tłumacz filologii angielskiej ze Slaska , gdzie Sad z Lublinca Syg.akt. III RNS 53/08  orzekł takie badania za nielegalne i niezasadne.
2.  Słomka Adam- KPN z Katowic aresztowany 274 razy.
3.  Zagorny Marian – Jelenia  Gora
4.  Koprowski Eugeniusz-Kielce- bronił Jarosza tak samo skierowany był na badania psychiatryczne jak ja.
5.  Jarosz Antoni – prof. Siedział 2 krotnie w Krakowie bez wzroku skazujacego.
6.  Staniszewski Jarosław – Radom  podobnie jak ja dał  zarzuty radomskiej Policji i Prokuraturze- siła miał kilkakrotnie aplikowane leki i srodki psychotropowe w Szpitalu  w Radomiu.
7.  Wisniewski Wladysław  Chinow 60 gm. Kozienice – został pobity przez Radomska Policje złozył skarge ,co jak sie mozna domyslec , zostal ubezwłasnowolniony , oczywiscie przez Szpital Psychiatryczny  w Radomiu.
Rozmawiajac przed wzjazdem z Polski z ludzmi w Radomiu- odbywa sie to tak, ze pacjent idzie na oddział zamkniety, zapina sie Go w pasy , nastepnie aplikuje zastrzyki lub inne srodki psychotropowe i na ogoł po 2 , 3 dniach jest juz spokoj.Wystawia sie nastepnie odpowiednie zaswiadczenia do Sadu i po temacie.
Zabrakłoby kartek papieru , zeby wymienic wszystkie osoby przesladowane w Polsce.Uwazam, iz znajda sie osoby w Warszawie bardziej obiektywne i moj problem rozwiaza.Nie moze 2 lekarzy i 1 Prokurator niszczyc zycia mnie i mojemu synkowi, ktory jest juz bez ojca 4 miesiace. Chcialem dodac , iz sprawe prowadzila pani Sedzia,ktora odsunieto, natomiast teraz prowadzi Sedzia  Asesor, człowiek młody , niedoswiadczony , dajacy sie łatwo manipulowac przełozonym.
Załaczniki:
1. Obdukcje lekarskie z mojego pobicia.
2. Wycinki prasowe z Echa Dnia
3. Pismo z Komendy Policji
4. List Otwarty
5. Aktualne badania
środa, 01 października 2008
Stefan Kosiewski: Rodzi się Więź Narodowa. Do Romualda Szeremietiewa List 3.

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20080930_1859-304621.mp3

Masonieria uzewnętrzniana w Polsce przez Bronisława Wildsztajna dąży oficjalnie m.in.  do zniszczenia
Wielkiego Polaka, oficera, dra habilitowanego, zasłużonego działacza niepodległościowego Romualda Szeremietiewa.   Robi to zarówno przy użyciu tajnych służb jak i jawnych funkcjonariuszy prokuratury, w atmosferze żydowskiej chucpy ciągnącej się już od wielu lat zaiste niczym permanentna rewolucja Trotzkiego.

Na asystenta byłego Wiceministra Obrony Narodowej urządzono przed kilku laty spektakularny nalot helikopterem na prom znajdujący się poza wodami terytorialnymi Rzeczypospolitej Polskiej.

Polizeihubschraubere­insatz
Es wurden steinewerfende Kinder an der Autobahngesucht.
http://mysowa.blog.de/2008/09/

Polizeihubschraubere­insatz im Wohngebiet am 1. September 2008 Frankfurt am Main - Unterliederbach

1 września 2008 r. nad balkon mieszkania, w którym przebywał prezes Polskiego Ośrodka Kultury we Frankfurcie nad Menem  kilkakrotnie nadlatywał helikopter policyjny z ubranym w czarną kamizelkę kuloodporną uzbrojonym wewnątrz policjantem. Kilka dni wcześniej zostałem fałszywie oskarżony w Polsce przez policję i zaocznie skazany wyrokiem nakazowym przez Sąd na karę grzywny.

Oficer łącznikowy polskiej policji w odległym od balkonu o 15 kilometrów Wiesbaden nie musiał oczywiście tych faktów  znać, ani tym bardziej ze sobą ich łączyć. Winna je spoić wrażliwa wyobraźnia, zrozumienie, czysta troska, miłość. Wyobraźnia mówi: a czy to trudno zadzwonić takiemu do kolegi albo wysłać maila, żeby pogonili kota. Miłość zaś krzyczy zatroskana: wchodź do mieszkania! I ściąga całą mocą z balkonu, ciągnie za ramię.

Miłość do Polki stała za przyczyną ucieczki Rosjanina z armii sowieckiej, tak począł się chłopak, w 1945 roku. Ojciec zaś powleczony został przez żydokomunistycznych komisarzy na Wschód, ślad po nim zaginął. Romulad Szeremietiew jest w tym sensie pogrobowcem.

Jesteśmy wszyscy pogrobowcami Niepodległej Polski, bo przyszło nam żyć i czuć prawdziwie po polsku i mądrze w czasach, w których normą narzuconą dla Polaka jest fałsz i zakłamanie, dwulicowość, głupota, utrata godności w pogoni za ochłapem, w zwierzęcym upodleniu szczęśliwość.

Sekretarz L.: nr 5 "Swiątynia Hymnu Jedności" na Wsch.: Poznania , który przysyłał do mnie 19 i 2o września 2008 roku maile z pogróżkami nie jest wytworem chorej wyobraźni; ponad 1600  odbiorców sowy z rozdzielnika google otrzymało w serwisie magazynu te automatycznie rozesłane z serwera jawne pogróżki tajnych wolnomularzy, bezsensowne straszenie prokuraturą. 

Używanie tajnych służb i masonerii do ręcznego sterowania procesami społecznymi i narodowymi, konfrontowania ze sobą narodów zamieszkujących w Europie tę samą przestrzeń, jest naganne i nie powinno mieć miejsca.

Schroniłem się w mieszkaniu, uległem bliskim osobom, wyszedłem z pola widzenia pilota oraz załogi helikoptera. Zostało w internecie po tym dniu kilka krótkich filmów dokumentujących tamten przypadek (bo to był tylko przypadek, jak wyjaśniono na moje w internecie zapytanie: szukano ponoć dzieci rzucających za domem kamieniami na autostradę; nie pisał jednak nikt o tym w prasie, nie było informacji w serwisie policji).

Ażeby Polak nie był samotny w godzinie próby, ażeby nie był opuszczony i sam, drugi Polak winien stanąć zawsze przy nim, bo dzięki temu rodzi się Więź Narodowa. Czujemy i rozumiemy to samo. Cóż może nam zrobić wtedy zmowa antynarodowa? Cóż może zaraza, zgaga, albo jeszcze jak tylko tę chorobę zwał?

Panie Romualdzie Szeremietiew, proszę wiedzieć, że jestem z Panem sercem na rozprawie, która została wznowiona w Warszawie 28 września 2008 roku.  Jeszcze jest nas, Polaków wielu. Proszę przyjąć najlepsze żyyczenia. Serdecznie ściskam za ramię, pozdrawiam i błogosławię.

Z Bogiem.

Z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

http://sowa.mypodcast.com/200809_archive.html

List 1.    List. 2.

wtorek, 30 września 2008
Romuald Szeremietiew o tajnych służbach, które JAWNIE manipulują politykami, zamiast lojalnie służyć Państwu POLSKIEMU

 Wojciech Wybranowski:  (...) O podobienstwach sprawy Farmusa i sprawy Sumlinskiego  pisano na blogach wiele, bodajże najlepszą analizę tego przypadku przedstawil Pan W.S_"media"Aleksander Ścios" w tekscie, ktory zaskakująco szybko zniknął z SG Salonu.  Rzeczywiscie im dluzej mam okazje przyglądać się tej sprawie i badać niektóre jej okoliczności tym bardziej wydaje mi się, że racje ma Romuald Szeremietiew, ktory w piątkowej rozmowie z ND wręcz twierdzi, że w sprawie Sumlinskiego  zastowano dokładnie ten sam mechanizm co w jego sprawie.  W obu tych sprawach pojawiają się te same nazwiska, te same "procedury" : publikacja, nalot służb, dowody, których w rzeczywistosci nie ma, areszt wydobywczy.... dalej zapewne wieloletnie postępowanie najeżone przeciekami kontrolowanymi i po wielu latach, gdy już nikt nie pamięta kulisów sprawy wyrok uniewinniający lub umorzenie. W sprawie Szeremietiewa, która zakonczy się najprawdopodobniej po latach w ostatnim tygodniu sierpnia taki wyrok wydaje się  najbardziej prawdopodobny. W sprawie Sumlinskiego już sąd pierwszej instancji miał spore wątpliwości co do zasadniości zarzutów ( zatwierdził je sąd okręgowy w dziwnych okolicznosciach)

 Kilka zaskakujacych zbieżności w wydarzeniach, które na użytek tego tekstu pozwoliłem sobie nazwac "Farmus 1" i "Farmus 2"

A  Aneks jak Kaseta

Operacja "Farmus 1"

7 lipca 2001 r. w „Rzeczpospolitej” ukazuje się artykuł. autorstwa Bertolda Kittela i Anny Marszałek pt. „Kasjer z Ministerstwa Obrony”. Dziennikarze napisali w nim "(...) Z powodu podejrzenia o korupcję Zbigniew Farmus, najbliższy współpracownik wiceministra Romualda Szeremietiewa, nie otrzymał w ubiegłym tygodniu od Wojskowych Służb Informacyjnych zgody na dostęp do tajnych informacji. Przedstawiciel zagranicznego koncernu zbrojeniowego powiedział "Rz", że Farmus żądał od niego 100 tysięcy dolarów łapówki za "załatwienie" zamówienia na dostawę haubic. Szeremietiew ręczy za uczciwość swojego doradcy. Tymczasem sam wiceminister w ciągu czterech lat urzędowania poczynił inwestycje, na które nie ma pokrycia w dochodach.(...)" Redaktor Marszałek powołue się na informatora, którym jak się później okazało był Bogdan Letowt z RPA. Sąd domaga się taśm z nagraniem informacji Letowta, którymi ponoć miała dysponować dziennikarka; Marszałek odmawia zasłaniajać się tajemnicą dziennikarską. Sam Letowt twierdzi, co w toku trwającego już latami procesu - wydaje się być wiiarygodne, że przed publikacją z dziennikarzami nie rozmawiał, a taśmy czyli dowodu po prostu nie ma.

 Operacja "Farmus II"

- Od jesieni 2007 do kwietnia 2008 w "Dzienniku" pojawia się cykl artykułów, a wśród ich autorów również redaktor Anna Marszałek, w których pojawiają się sugestie, a to o wycieku tajnych danych z Komisji Weryfikacyjnej WSI dotyczących aneksu do raportu, a to, że raport można kupić na bazarze Różyckiego w Warszawie. 9 kwietnia "Dziennik" w publikacji " Tajny aneks Macierewicza wywoła skandal" twierdzi, że zdobył dokument przygotowany przez Komisję Weryfikacyjną WSI. A  z kolei 28 kwietnia "Dziennik" zamieszcza kolejną publikację "Tak handlowano aneksem Macierwicza", w którym pisze : (...)Do DZIENNIKA zgłosił się emerytowany pułkownik tajnych służb wojskowych. Zaproponował, że sprzeda tajny aneks do raportu Macierewicza. Handlarzem był Aleksander Lichocki, szef wojskowego kontrwywiadu w ostatnich latach PRL. Powoływał się na znajomości w otoczeniu Antoniego Macierewicza.(...)". Redaktor  Marszałek, która jak twierdzi "Dziennik" dotarła do aneksu nie publikuje jednak tego dokumentu. Nie publikuje żadnej jego części, żadnego cytatu, żadnej sygnatury, która miogłaby pomóc zweryfikować prawdziwość informacji. Aneks okazuje się być jak kaseta. Niby jest, a jednak go nie ma.

B. "Bronek tu Bronek tam"

 Operacja "Farmus  1".

Króko przed publikacją artykułu w "Rzeczpospolitej" minister obrony narodowej Bronisław Komorowski wzywa swojego zastępce Romualda Szeremietiewa. Juź wie, że w "dużej gazecie" będzie publikacja na temat Farmusa. I docieka o prywatne sprawy Szeremietiewa, dotyczące jego stanu majątkowego  i  trwającej od lat budowy domu.

Operacja "Farmus II"

Bronisław Komorowski spotyka się na nieoficjalnych spotkaniach z pułkownikiem WSI Aleksandrem Lichockim. Według późniejszych zarzutów prokuratury Lichocki miał wspólnie z Sumlinskim handlowac pozytywną weryfikacją WSI. Komorowski twierdzi, że Lichocki proponował mu odpłatnie dostęp do aneksu. To samo pisze później "Dziennik". Zbieżność niczym dobrze wyuczona lekcja

C. Tam UOP tu ABW

- Operacja "Farmus 1"

Kilka dni po publikacji "Rzeczpospolitej" dotyczącej Szeremietiewa w spektakularnym ataku na prom płynący po wodach międzynarodowych. Zgodę na akcję wydaje Bronisław Komorowski. Funkcjonariusze UOP zatrzymują Zbigniewa Farmusa, asystenta Szeremietiewa. Stawiają mu zarzut łapówkarstwa i korupcji. Zostaje tymczasowo aresztowany. Media piszą o dokumentach dotyczących przetargów MON jakie miano znaleźć w domu Farmusa. Takich informacji udziela prokuratura. W wyroku z 18 grudnia 2006 r. sąd uwolnił Farmusa od zarzutu łapownictwa.

- Operacja "Farmus 2"

13 maja 2008 roki, kilkanaście dni po publikacji "Dziennika" funkcjonariusze ABW wkraczają do mieszkań Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka- członków Komisji Weryfikacyjnej WSI, pułkownika Aleksandra Lichockiego, byłęgo funkcjonariusza WSI- który w trakcie śledztwa zaskakująco szybko "zgadza się na współpracę" z prokuraturą. Przedstawiciele organów ścigania mówią o zabezpieczonych dokumentach stanowiących tajemnicę państsową. W świetle znanych już informacji okazuje się, że owe tajne dokumenty to  min materiały historyczne dotyczące Podziemia AK na Lubelszyźnie. Ale prokurartura dokumentów nie zwraca i pdtrzymuje swoje tezy. Show must go on.

D. Miękki jak plastelina

- Operacja "Farmus 1".

Asystent Szeremietiewa trafia do aresztu. W trakcie śledztwa jest straszony szykanami wobec rodziny, grozi mu się represjami wobec bliskich, konta i majątki przyjaciół Farmusa sprawdza- choć nie ma na to zgody prokuratura. W koncu słyszy- obciążysz Szeremietiewa- wyjdziesz. Nie zgadza się. Po pięciu latach zostaje oczyszczony przez sąd z zarzutu łapownictwa.

- "Operacja Farmus 2".

 Prokuratura występuje o areszt dla redaktora Sumlińskiego. Według nieoficjalnych informacji jakie dotarły do dziennikarzy, już wcześniej przygotowano profil psychiczny Sumlinskiego, z którego wynika, że będzie łatwo go złamać i urabiać. Zatajają przed sądem informacje o próbie samobójczej dziennikarza  w trakcie pierwszego zatrzymania.  Ponad dwa miesiące trwają bardzo silne naciski by Sumliński trafił do aresztu. Usłyszałby wówczas propozycję " obciążysz członków Komisji to wyjdziesz?"

E. Transakcja kontrolowana

- Operacja "Farmus 1"

. W trakcie postępowania sądowego dotyczącego Farmusa okazało się, że UOP przygotowywał wobec jego osoby prowokację- transakcję kontrolowaną. Zeznajacy przed sądem świadkowie- funkcjonariusze UOP tłumaczą, że nie udało się sfilmować Farmusa z pieniędzmi, nie wział gotówki- bo ponoc został przez kogoś ostrzeżony. Sąd nie daje wiary takim wytłumaczeniom

- Operacja "Farmus 2"

. Sumliński w  swoim liście opublikowanym tuż po decyzji sądu o aresztowaniu wyjawia, że płk Lichocki,. który w śledztwie ma wielkie szanse zyskać status głównego świadka ( w miejsce podejrzanego) próbował, skutecznie wręczyć mu pieniadze- tłumacząc, że to dla lekarza, którego na jego prośbę Sumlinski mial pomoc znaleźć dla ponoc chorej żony Lichockiego. Ale żona nigdy nie stawila się na zabieg- a Sumlinski  nabral podejrzej i pieniadze zwrócił. Czy chciano sfilmowac dziennikarza prazyjmującego od  pulkownika pieniądze, a później uraczyć sąd opowiescia o tym, że to rzekomo z procederu korupcyjnego? Czy to jest ten twardy dowód jakim ponoc dysponuje prokuratura?

Romuald Szeremietiew twierdzi, że nie ma wątpliwości, że obie sytuacje wskazują na przeprowadzenie przez służby operacji opartych na tym samym schemacie, a Sumlinski mial w nich odegrac taką samą rolę jak Farmus w jego przypadku. I wszystko wskazuje na to, że miał rację (...).

http://www.wykop.pl/ramka/85256/operacja-farmus-ii-czyli-dziennikarze-i-polskie-sluzby-specjalne-w-2008-roku

(...) Od maja 1998 r. będąc pierwszym zastępcą ministra ON był na polecenie min. J. Onyszkiewicza inwigilowany przez WSI. Proceder ten był kontynuowany po zmianie na stanowisku ministra ON na polecenie jego następcy Bronisława Komorowskiego. W lipcu 2001 r. w wyniku prowokacji przygotowanej jak można sądzić m.in. przez służby specjalne został odwołany z stanowiska.

W wyborach parlamentarnych 2001 ubiegał się o mandat senatorski w Białymstoku – mimo przedstawienia w mediach jako odpowiedzialnego za korupcję w MON uzyskał 38 tys. głosów.

W listopadzie 2001 r. na polecenie premiera Millera nadzorowana przez prok. Zygmunta Kapustę warszawska prokuratura apelacyjna podjęła śledztwo przeciwko Szeremietiewowi. Został w kwietniu 2004 r. na podstawie zeznań fałszywych świadków i nieprawdziwych dowodów oskarżony o korupcje. Proces w tej sprawie rozpoczął się w końcu września 2005 r. przed sądem rejonowym w Warszawie i w grudniu 2006 r. został przerwany. W lipcu 2007 r. sąd okręgowy w Warszawie postanowił, że proces będzie wznowiony i trwa do dzis (pisane 30 czerwca 2008
(...).    szeremietiew.com

O czym chce dzienikarz Wybranowski (radio maRyja) donosic do Prokuratry i na kogo?

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/114

niedziela, 03 sierpnia 2008
ks. Witold Józef Kowalów, Ukraina: DO KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI, List otwarty

Od PKN


ks. Witold Józef Kowalów
ul. Kardaszewicza 1, 35800 m. Ostróg, obwód rówieński, Ukraina
 
LIST   OTWARTY  
DO   KOMENDANTA   GŁÓWNEGO   POLICJI
 
    Szanowny Panie Komendancie!
 
Na Ukrainie mieszkam i pracuję od 16 lat. Jestem proboszczem parafii Ostróg na Wołyniu. Co dwa miesiące jeżdżę służbowo do Polski i odwiedzam rodziców na Podhalu. Co jakiś czas spotykam się z chamstwem policjantów (podobnie zachowują się też lotne patrole Straży Granicznej i Służby Celnej). Mam tego dość.
Kilka dni temu - we wtorek, 29 lipca 2008 r. - wracałem z Polski na Ukrainę. Z Krakowa wyjechałem po południu. W okolicach Tarnowa i Rzeszowa złośliwi kierowcy spychali mnie z drogi pchając się na trzeciego w miejscach, gdzie był jeden pas ruchu i tzw. wysepki. Wyjeżdżając z Ropczyc zostałem zatrzymany przez patrol policji drogowej - jeżdżący samochodem o numerach "MOF 2310". Policjanci twierdzili, iż było zgłoszenie, że zachowuję się dziwnie na drodze, jadę całą szerokością drogi i jestem prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Postawiono mi zarzut, że jadę wolno, podczas gdy ja jechałem zgodnie z przepisami. Jedziesz za szybko źle, jedziesz wolno (tzn. zgodnie z przepisami) - jeszcze gorzej. Musiałem dwukrotnie dmuchać w alkomat, który oczywiście nic nie pokazał. Policjanci pokazali mi jego dwa stare atesty. Ja natomiast pokazałem dokumenty aktualnego ubezpieczenia samochodu.
Jeden z policjantów zachowywał się poniżej krytyki. Szyderczo uśmiechał się i wygłaszał tyrady, że "zna księży w Ropczycach" i wie "jacy oni są". Ja powiedziałem, że też znam dwóch kapłanów z Ropczyc - jeden z nich studiuje w Austrii, drugi przyjeżdża z wykładami do seminarium duchownego w Worzelu k. Kijowa...
Na stacji benzynowej w Przeworsku wypiliśmy kawę i ruszyliśmy w dalszą drogę. I znów ...policja. Tym razem, 1 km za Sieniawą, zatrzymał nas patrol policji w starym polonezie o numerach rejestracyjnych z epoki PRL-u: "MOS 1211". Tym razem policja zaczęła drobiazgowo kontrolować dokumenty i chciała rewidować przewożone rzeczy. Policjanci nie pozwalali mi wyjść z samochodu. Ja będąc po operacji chirurgicznej musiałem wyjść z samochodu, gdyż nie wolno mi długo siedzieć w bezruchu.
Do Zamościa dojechaliśmy dopiero o 2 w nocy.
 
Panie Komendancie!
Dlaczego ja i moi pasażerowie są przez polską policję traktowani jak ludzie drugiej kategorii? Dlaczego fakt posiadania samochodu z ukraińskim tablicami rejestracyjnymi wyzwala w polskich policjantach złośliwość, kpiny, chamstwo?
 
W 2001 r. w Krakowie polskie specłużby ukradły mi samochód z nakładem książki nt. Sługi Bożego ks. Władysława Bukowińskiego. Na posterunku policjant powiedział, że "samochód znajdzie się we wtorek".
W ciągu ostatnich lat w Lublinie bandyci dwukrotnie rozbili mi szybę w samochodzie. Za drugim razem policjanci zamiast gonić bandytę skrupulatnie sprawdzali paszporty i wizy.
 
Wstyd mi przed Polakami z Ukrainy, którzy ze mną podróżują, za Panu podległych funkcjonariuszy.
Policjanci nie powinni kierować się złośliwymi donosami, a przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Proszę, żądam zaprzestania szykanowania mnie przez podległych Panu funkcjonariuszy.
 
Z poważaniem
ks. Witold Józef Kowalów
 
proboszcz parafii Ostróg na Wołyniu

Sz. P. nadinsp. Andrzej Matejuk
    Komendant Główny Policji
    Komenda Główna Policji
ul. Puławska 148/150
02-514 WARSZAWA
 
do wiadomości:  Komendant Wojewódzki Policji
ul. Dąbrowskiego 30, 35-036 Rzeszów
 
    Rev. Ks. Bogusław Przeklasa
    Duszpasterz Policji na Podkarpaciu
    "Via" Katolickie Radio Rzeszów;
ul. Zamkowa 4; 35-032 Rzeszów
    E-mail: radio@radiovia.com.pl
 
Komendant Policji Państwowej
    ul. Piłsudskiego 22, 39-100 Ropczyce
 
podinspektor dr Mariusz Sokołowski  
Rzecznik prasowy komendanta głównego Policji
E-mail: rzecznikkgp@policja.gov.pl 
 
 
wtorek, 22 kwietnia 2008
czy wiesz cos na temat 17 letniego chlopaka, ktoremu chmielowska dorababia legende?
AutorWiadomość

Jadwiga Chmielowska

Site Admin


Dołączył: 02 Wrz 2006
Pochwał: 6
Posty: 948

PostWysłany: Pią Wrz 15, 2006 9:29 pm    Temat postu: Piotr Hlebowicz
Odpowiedz z cytatem

http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=45
  Piotr Hlebowicz ,
syn Jerzego, urodzony 2 marca 1963 roku w Morągu, województwo Warmińsko – Mazurskie. Rodzina ze strony ojca pochodzi z Kresów – Grodzieńszczyzna.
Dziadek wyjechał ze swoją rodziną w 1946 roku na Warmię, pozostawiając cały majątek w ZSSR.

Piotr Hlebowicz jako, że mieszka na wsi,
w 1980 roku aktywnie włączył się do działalności związkowej NSZZ „Solidarność (...) 

uniknął internowania   (..).  W 1984 roku do Krakowa przyjeżdża jedna z liderów „SW”, będąca w ukryciu Jadwiga Chmielowska. Zaprzysięga i przyjmuje do SW Hlebowicza

(...) Chmielowska od tej chwili jest bardzo częstym gościem w Zagórzanach.

 (...)  W latach 80 – tych współpracuje ze środowiskiem kombatanckim majora „Łupaczki” 

- POLAKU, żydokomunistyczna hołota kradnie Polakom własność i kradnie pamięć, kradnie nazwiska szlacheckie, a Nazwiska Bohaterów Narodowych  Polskich poniewiera świadomie, żeby je zhańbić i zniszczyć, odebrać Narodowi Polskiemu pamięć; popatrz, jak przekręcili Imię Zołnierza Rzeczypospolitej, któremu Polacy oddają Cześć!

jednocześnie o nazwisko: Chmiel. / Hopfer w Lalce u Prausa, urodzony na Mazurach w  rodzinie "repatriowanej"  z Kresów  Hlebowicz potrafi się upomnieć:

Sluchaj komuchu, pracowniku DDR-owskiej Stasi, a w
chwili obecnej podszywajacy sie za polaka: nie zycze
sobie z toba dyskutowac, ani tlumaczyc z tego, co
robilem. Myslisz, ze piszac takie maile zdolasz mnie
zdenerwowac, czy wyprowadzic z rownowagi? Mylisz sie.
Przezylismy sowiecka dyktature, przezyjemy tez takich,
jak ty. I pomyliles nieuku nazwisko-CHMIELOWSKA,
zapamietaj je, gdyz nawet za 100 lat nie dorownasz tej
kobiecie. W niczym. Chcesz Zydow lapac? Jedz do
Brooklinu, albo Tel Avivu, i tam probuj swych sil.
Zycze powodzenia.


Piotr Hlebowicz
tel. +4833 876-46-13
mob. +48507 812-334
www.sw.org.pl
http://swkatowice.mojeforum.net/index.php

Вы уже с Yahoo!?
Испытайте обновленную и улучшенную. Yahoo! Почту!
http://ru.mail.yahoo.com

Return-Path: <phlebowicz@yahoo.com>
Received: by o2.pl (o2.pl mailsystem) with LMTP;
 Tue, 22 Apr 2008 15:08:31 +0200
Received: from web33106.mail.mud.yahoo.com [209.191.69.136]
 by mx8.go2.pl with ESMTP id 12088697109358690
 for <
volny@o2.pl>; Tue, 22 Apr 2008 15:08:30 +0200
Received: (qmail 684 invoked by uid 60001); 22 Apr 2008 13:08:27 -0000
DomainKey-Signature: a=rsa-sha1; q=dns; c=nofws;
  s=s1024; d=yahoo.com;
  h=X-YMail-OSG:Received:Date:From:Subject:To:In-Reply-To:MIME-Version:Content-Type:Content-Transfer-Encoding:Message-ID;
  b=n0sZ2OknJBc2yIvqLm4QxCpK1oEOE2abCFuTH5XJxN8ibZBkOunP9VKFJjTFx9lrctIsJWM04/

81Ge9wvKw3Z+0tEHJqxWDHe2w07fj5y1FM0yi7fXCaFuAvb6as7xCY8mApMLEEm/

+QaDnXeztZq2hAJ/0BQx72637b20VmbPY=;
X-YMail-OSG: g5K0NL0VM1l5ZXqgXrBn1qEc3egogaaIEpiVI746Wj4X1f3Qb1t_q_47ePhALivvy

5pUog9VAbVqni9rZES5axg4SQELHhAShOX3Dxuo9ML2vHS01_whzvGlPA--
Received: from [83.9.140.147] by web33106.mail.mud.yahoo.com via HTTP; Tue, 22 Apr 2008 17:08:27 MSD
Date: Tue, 22 Apr 2008 17:08:27 +0400 (MSD)
From: piotr hlebowicz <
phlebowicz@yahoo.com>
Subject: =?koi8-r?q?=EF=D4=D7=C5=D4:=20sowa=20magazyn=20europejski=20Kim=20jest=20?=
 =?koi8-r?q?Hlebowicz,=20ktory=20Polakom=20znany=20jest=20=20z=20roznych?=
 =?koi8-r?q?=20stron=3F?=
To:
volny@o2.pl
In-Reply-To: <00d401c8a477$8c54a480$d0fcfea9@sowa036ggnmz8i>
MIME-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=koi8-r
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Message-ID: <
712661.99947.qm@web33106.mail.mud.yahoo.com>
X-o2-Trust: 2, 67

Вы уже с Yahoo!?
Испытайте обновленную и улучшенную. Yahoo! Почту! http://ru.mail.yahoo.com

http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/e8afd134ed261577

----- Original Message -----
From: Donat LUSK
Sent: Tuesday, April 22, 2008 2:50 PM
Subject: sowa magazyn europejski Kim jest Hlebowicz, ktory Polakom znany jest z roznych stron?

Konspiracyjny krąg ludzi używał w czasach oficjalnego panowania SB nazwy Solidarność Walcząca; walczyła wtedy cała Polska, a nie tylko jakaś mała grupka ludzi, która z laski KOR-u i Rozglosni Polskiej RWE miala patent na uzywanie slowa "walczaca"?

Polska ma prawo zawsze pytac o prawde!

O co ta grupka trockistowskich działaczy o żydokomunistycznym rodowodzie  walczyła, ktora zawlaszczyla pojecie: walczacyc o Polske!


Aktywnosc czlonkow tej grupy na terenach bylego ZSRR moze wskazywac na komunistyczny wywiad, bo innego w Polsce wtedy nie bylo. Jezeli tak nie bylo, i nie bylo to dzialanie na rzecz obcych (amerykanskiej/ew. zydowskiej) sluzb, to to czym byla dzialalnosc kilku osob z Polski na terenach bylego ZSRR? 

Wystarczy odpowiedziec, jezeli Polacy pytaja. Za co Jadwiga Chmielinska z "sw" dostala z rak Prezydenta Lecha Kaczynskiego wysokie odznaczenie panstwe, a w Radzie Nadzorczej Radia Katowice stolek Czlonka Zarzadu?


Kim jest Hlebowicz, ktory Polakom znany jest z roznych stron? Skad manifestowana przezen w internecie hiperaktywnosc?

Dlaczego GORE?

ZADAM NATYCHMIASTOWEGO ZAPRZESTANIA WYSYLKI WSZELKICH
MAILI NA MOJ ADRES, GDYZ SOBIE PO PROSTU TEGO NIE
ZYCZE. TO JA WYBIERAM Z KIM, KIEDY I GDZIE MAM ZAMIAR
DYSKUTOWAC, I NIKT NIE BEDZIE MI TEGO NARZUCAC ANI
MNIE "PROWOKOWAC DO DYSKUSJI". ORAZ OBRAZAC.
PRZESTANCIE ZASMIECAC MOJA POCZTOWA SKRZYNKE,
JESTESCIE BARDZO NACHALNI I NIEPRZESTRZEGACIE DOBRYCH
OBYCZAJOW. zADAM PO RAZ OSTATNI. PIOTR HLEBOWICZ

Piotr Hlebowicz
tel. +4833 876-46-13
mob. +48507 812-334
www.sw.org.pl
http://swkatowice.mojeforum.net/index.php
http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/e8afd134ed261577/43b20a0b08a2a1e7#43b20a0b08a2a1e7

  

skad Hlebowicz ma takie piekne fotografie i po czym go rozpoznac? bo chyba nie kradnie cudzych fotek i nie rozpowszechnia kradzionych w internecie?

piątek, 13 lipca 2007
rola Kryszyńskiego i cała prawda o operacji "Lepper" musi zostać wyjaśniona do końca, i to z najdrobniejszymi szczegółami

Drugie dno korupcji w ministerstwie

2007-07-13 01:44  Aktualizacja: 2007-07-13 08:51

Jeden z bohaterów operacji "Lepper", Andrzej Kryszyński, skończył elitarną szkołę wywiadu w Kiejkutach i był oficerem UOP. Jak ustalił DZIENNIK, to on był motorem całej akcji CBA. Kryszyński od początku mógł działać na zlecenie Biura.

Centralną postacią afery staje się Andrzej Kryszyński, który do dziś pozostawał w cieniu - pisze DZIENNIK. Głównym czarnym charakterem był dotąd Piotr Ryba. Czy słusznie?

Absolwent szkoły szpiegów

Dziennikarzom udało się dotrzeć do kolejnych informacji związanych z operacją specjalną CBA, której rezultatem było wyrzucenie Andrzeja Leppera z rządu. Jak ustalili, Andrzej Kryszyński, jeden z dwóch - obok Piotra Ryby - aresztowanych bohaterów afery w Ministerstwie Rolnictwa jest człowiekiem służb specjalnych.

"Kryszyński to absolwent szkoły szpiegów w Kiejkutach" - potwierdził DZIENNIKOWI wysoki rangą oficer tajnych służb. Z innego źródła wiadomo, że Kryszyński od września 1990 do października 1991 r. - a więc tuż po skończeniu studiów na Wydziale Prawa UW - pracował w Urzędzie Ochrony Państwa. Odszedł stamtąd w randze podporucznika, ale nie ma pewności, czy definitywnie zerwał związki ze służbami.

Po odejściu z UOP pracował m.in. w Banku Turystyki. Z naszych ustaleń wynika też, że sam Kryszyński jeszcze w zeszłym roku chwalił się przy kieliszku wśród znajomych swoimi związkami ze służbami. "Pasjonował się tajnymi akcjami, bronią" - twierdzą nasi informatorzy.

Andrzej Kryszyński odegrał ważną rolę w korupcyjnej aferze w Ministerstwie Rolnictwa. Razem ze swoim wspólnikiem Piotrem Rybą wmawiał bogatym biznesmenom, za których podawali się agenci CBA, że za łapówkę jest w stanie załatwić odrolnienie każdej działki w Polsce. Obaj mieli się przy tym powoływać na znajomości w Ministerstwie Rolnictwa. Wpadli, gdy usiłowali wziąć łapówkę od podszywających się pod biznesmenów funkcjonariuszy. Taka jest wersja wydarzeń według CBA.

Dostarczał Rybie dokumenty

Jednak Piotr Ryba, który był dobrym znajomym Andrzeja Leppera, zeznał przed prokuratorem zupełnie co innego. Zaprzecza, jakoby kiedykolwiek kontaktował się z "biznesmenami". Z jego słów wynika, że to Kryszyński był motorem afery korupcyjnej. To on dostarczał Rybie dokumenty, które miały być podstawą do odrolnienia gruntu w ministerstwie - jak się potem okazało - sfałszowane w ramach operacji przez CBA.

Jeden z informatorów DZIENNIKA uważa nawet, że to Kryszyński prowokował Rybę do kontaktowania się z urzędnikami resortu, powołując się na niecierpliwość podstawionych "kontrahentów".

Ryba twierdzi, że zna Kryszyńskiego od dwóch, trzech lat. W 2006 r. Kryszyński dostał posadę w Telefonii Dialog. Ściągnął tam kolegę. Już wtedy Kryszyński miał się dopytywać, czy Ryba ma "jakieś przełożenie na Samoobronę". Wkrótce obaj stracili posady w Dialogu.

"Agent kontroluje sprawy od środka"

W styczniu 2007 r. Kryszyński powiedział Rybie, że założył kancelarię radcowską. Mówił, że ma pierwszych klientów i potrzebuje wsparcia w Ministerstwie Rolnictwa. Ryba podjął się pośrednictwa i tak wpadł w sidła operacji "Lepper".

Jeżeli zeznania Ryby są prawdziwe, może to oznaczać, że Kryszyński był motorem afery korupcyjnej. Czy możliwe jest więc, że Kryszyński od początku współdziałał z CBA? Nasz rozmówca, który przygotowywał wiele operacji specjalnych, uważa, że to prawdopodobny scenariusz: "Jest regułą, że w tak skomplikowanej grze bierze udział agent, który kontroluje sprawy od środka".

Jednak sprawa nie jest jednoznaczna. Skoro Kryszyński działał na zlecenie służb, to dlaczego siedzi dziś w areszcie? Dlaczego usłyszał od prokuratora zarzuty, a film z jego zatrzymania służby przekazały do mediów?

Być może rozwiązanie tej zagadki zasugerował wczoraj Andrzej Lepper. Lider Samoobrony nieoczekiwanie oświadczył wczoraj: "Nie byłbym zdziwiony, gdyby jeden z dwóch zatrzymanych przez CBA miał od początku zagwarantowane, że będzie świadkiem koronnym". Odwołany wicepremier dodał, że chodzi mu właśnie o Kryszyńskiego. 



O Andrzeju Kryszyńskim mówiło się w ostatnich dniach niewiele. Dziennikarze i politycy więcej uwagi poświęcali jego partnerowi w korupcyjnym procederze - Piotrowi Rybie.

To Ryba miał z Andrzejem Lepperem załatwiać korupcyjne interesy, to on wydawał się wszystkim postacią istotniejszą w grze, której finałem jest poważny kryzys polityczny. Jak się jednak okazuje, niedocenienie roli Kryszyńskiego było błędem. Informacje, które zdobyliśmy o tym 41-letnim prawniku z Warszawy, mogą być zwrotem w całej aferze. Okazuje się bowiem, że nie chodzi o zwykłego biznesmena. Kryszyński to były funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa, absolwent elitarnej szkoły szpiegów w Kiejkutach na Mazurach, człowiek, który oficjalnie pożegnał się ze służbami w stopniu podporucznika w 1991 r. Ale czy na pewno się pożegnał? Fachowcy mówią przecież, że z tajnych służb odejść nie można.

CBA musiało znać jego przeszłość

Jaka więc była prawdziwa rola podporucznika w całej historii? Czy sfrustrowany po stracie pracy w firmie telekomunikacyjnej chciał rzeczywiście wraz ze swoim kolegą Piotrem Rybą wykonać "kilka dużych szybkich strzałów, które ustawią ich na całe życie"? A może jego misja była zupełnie inna?

Jedno jest pewne. Centralne Biuro Antykorupcyjne musiało wiedzieć, że Kryszyński jest człowiekiem służb. CBA ma dostęp do archiwów i powinno sprawdzić takie elementarne rzeczy przed rozpoczęciem operacji specjalnej. A skoro wiedziało, to dlaczego ten fakt jest do tej pory utrzymywany w tajemnicy przed opinią publiczną?

Czy to możliwe, że CBA podjęło grę przeciwko człowiekowi, który zna techniki operacyjne i sam był szkolony do tego, jak przeprowadzać operacje specjalne? Takie wytłumaczenie jest korzystne dla CBA. Jednak mogło być zupełnie inaczej: Kryszyński mógł nie być żadnym łapówkarzem, ale uczestnikiem operacji "Lepper", agentem od początku pracującym dla CBA. Jeśli więc okazałoby się, że Kryszyński pracował dla CBA i nakręcał operację, to mielibyśmy do czynienia z gigantycznym wręcz skandalem. Dlaczego?

Kryszyński, jak się wydaje, był motorem korupcyjnej afery. To on pierwszy złożył propozycję przekrętu Rybie, który miał kontakt z Lepperem. To on znalazł rzekomych biznesmenów, gotowych zapłacić milionową łapówkę, to on przekazywał Rybie sfałszowane dokumenty, to wreszcie on naciskał swojego wspólnika, by popędzał sprawy w ministerstwie Leppera. Tworzył więc wirtualną rzeczywistość tylko po to, by złapać łapówkarzy. Ale nie chodziło mu przecież o Rybę. Nie robi się wielomiesięcznej operacji, żeby nakryć drobnego załatwiacza. W tej sprawie musiało chodzić o głowę Leppera!

Rozmówca DZIENNIKA, który brał udział w wielu operacjach specjalnych, nie ma wątpliwości, że Kryszyński od początku działał w tej sprawie wspólnie z CBA. "Jest niemal regułą, że służba chce mieć swojego człowieka w środku takiej gry. Po to, by kontrolował akcję".

Operacja CBA była wyjątkowo skomplikowana. Doszło do fałszerstwa dokumentów, o którym nie wiedzieli urzędnicy gminy i województwa. Cała sprawa mogła wywrócić się w każdej chwili. Wystarczył jeden przypadkowy telefon, na przykład do wójta. Dlatego potrzebny był ktoś wewnątrz. Kto? Kryszyński pasuje do tego jak ulał.

To na razie hipoteza, ale jeśli potwierdziłby się ten scenariusz, to Centralne Biuro Antykorupcyjne byłoby skompromitowane. I na tym się nie skończy. Na trudne pytania będzie musiał odpowiedzieć szef rządu i prokurator generalny, który pozwolił na operację specjalną.

Czy służby wymknęły się spod kontroli? Jeśli tak, to kto powinien ponieść konsekwencje? Pamiętajmy, co Jarosław Kaczyński mówił od lat o służbach specjalnych. Według niego, nielegalnymi operacjami wpływały one na politykę, gospodarkę i media. Obiecywał, że oczyści sytuację. Właśnie dlatego rozwiązał WSI i zdecydował się stworzyć służby od początku. Jedną z nich było właśnie CBA.

Możliwy jest jeszcze jeden czarny scenariusz. Załóżmy, że najważniejsze osoby w państwie zdawały sobie sprawę z prawdziwej roli Kryszyńskiego, który był motorem afery. Polityczne konsekwencje takiej sytuacji są trudne do przewidzenia. Przecież w wyniku operacji specjalnej z rządu został wyrzucony wicepremier. Jedna z partii politycznych jest zagrożona rozłamem, być może czekają nas nawet przedterminowe wybory.

Trzeba to wyjaśnić

Nad operacją "Lepper" nie można przejść do porządku dziennego. Ktoś może powiedzieć, że twierdzenie o podwójnej roli Kryszyńskiego jest fantasmagorią. Rzekomy współpracownik CBA siedzi przecież w areszcie, usłyszał od prokuratora poważny zarzut, a film z jego zatrzymania pokazały telewizyjne dzienniki. To prawda, ale mamy prawo mieć podejrzenia. Czy Kryszyński w areszcie nie ma przypadkiem do odegrania jakiejś roli? Czy, jak mówi Lepper, za chwilę nie zostanie małym świadkiem koronnym za składanie obciążających zeznań?

Nie chcemy niczego przesądzać. Jednak rola Kryszyńskiego i cała prawda o operacji "Lepper" musi zostać wyjaśniona do końca, i to z najdrobniejszymi szczegółami. Nie wystarczą zdawkowe informacje, których udzielają ministrowie za zamkniętymi drzwiami komisji do spraw służb specjalnych. Jej szef Paweł Graś powiedział wczoraj, że posłowie usłyszeli mniej więcej tyle, ile mogli przeczytać w gazetach i zobaczyli na konferencji Mariusza Kamińskiego. Reszta była tajemnicą śledztwa.

Nie ma już miejsca na tajemnice. Bo jeśli władze nie będą w stanie wyjaśnić wszystkich okoliczności, to spotkają się z zarzutem, że budowana przez nich IV Rzeczpospolita niewiele różni się od zwalczanej przez nich III RP. Tam też głównymi bohaterami wielu afer byli tajemniczy panowie ze szkoły w Kiejkutach.

Tomasz Butkiewicz, Michał Majewski, Paweł Reszka

http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=52576
wtorek, 03 lipca 2007
kadry SB do UOP i do prywatyzacji majętności , które jako rzecz niczyja w Małopolsce...

Kazimierz Aleksanderek
Irena Aleksiewicz
Andrzej Antosch
Wiesław Badoń
Ryszard Bajer
Teresa Banasik
Jerzy Banaś
Marek Baran
Magdalena Barankiewicz
Jan Barańczuk
Elżbieta Baster
Józef Bębenek
Józef Bębenek
Piotr Bębenek
Urszula Bialikewicz
Adam Bieda
Andrzej Bielowicz
Bogdan Bober
Włodzimierz Bolewski
Roman Braś
Iwona Broniowska
Teresa Buczyńska
Wacław Bukowski
Artur Bulka
Ewa Bytnar
Ryszard Caba
Arkadiusz Chećko
Mirosław Chećko
Agnieszka Chmiel
Anna Chmiel
Marek Chmielowiec
Wiesław Chmielowski
Zbigniew Chojecki
Tadeusz Cholewa
Marek Chrobaczyński
Zygmunt Chrobak
Helena Ciepał 
Władysław Ciepły
Jan Cieślik
Jan Cupiał
Czesław Czaja
Barbara Czapla
Marek Czernek
Ryszard Czopek
Zdzisław Czopek
Ewa Czubernat
Andrzej Ćwik
Józef Derwisz
Joanna Domagała
Ewa Domon
Jerzy Dorman
Mariusz Dudek
Władysław Dusza
[Edward] Dydowicz
Marek Dybiński
Zdzisław Dyśko
Marek Dwuraźny
Wiesław Działowski
[Janusz] Dziedzic 
Jacek Dziełowski
Bogdan Dzierżek
Adam Dziubka
Piotr Falkowski
Jerzy Filipczyk
Wojciech Filipiak
Krystyna Filipczyk
Tadeusz Flaga
Bolesław Florek
Adam Fo[e-?]szczyński
Stefan Gajewski
Janina Gałaś
Mieczysław Gamrat
Andrzej Garncarz
Tadeusz Gas
Maria Gądek
Marek Gębka
Marek Gierat
Jan Głąb
Andrzej Głuszewski
Wojciech Grzęda
Wiesław Haas
Krzysztof Haberka
Natalia Halij
Lech Huczek-Głębocki
Krystyna Godzisz
Stanisław Godzisz
Ryszard Góra
Sławomir Grabowski
Ryszard Grabski
Stanisław Gromek
Robert Gronek
Marek Grudzień
Teresa Grzyb
Józef Harańczyk
Mirosław Hojowski
Jerzy Horecki
Stanisław Hrabia
Wiesław Hryniewicz
Bogusław Jabłecki
Helena Jagła
Iwona Janas
Antoni Janicki
Marek Janusz
Andrzej Jasiński
Jerzy Job
Jerzy Joniec
Aleksander Jurasz
Bogusław Jurasz
Krystyna Jurga
Józef Juszczyk
Jolanta Kaczor
Stefan Kaczor
Alicja Kalbarczyk
Waldemar Kałuża
Marek Kania
Renata Kania
Jolanta Kapuścińska
Artur Kara
Krzysztof Karpowicz
Czesław Karwiński
Stanisław Kasprzyk
Tadeusz Katolik
Joanna Kawiak
Tomasz Kiszka
Dorota Klimaszewska
Zbigniew Klimek
Władysław Kłęczek
Marek Kłosowski
Romualda Kniehynicka
Małgorzata Kofin
Włodzimierz Koprowski
Alfred Korzeniowski
Paweł Kosiba
Wiesław Kosowski
Alina Kowalczyk
Jan Kowalski
Piotr Kościelniak
Lucjan Kośka
Janina Korczyńska
Zbigniew Kot
Ryszard Kowal
[Gabriel] Kowalczyk
Jan Kowalczyk
Krystyna Kowalczyk
Bogusław Kozieł
 Jan Krawczyk
Wojciech Krawczyk
Marian Kremiec
Jerzy Kruk
Kazimierz Kruk
Marek Krupa
Wiesław Krzewicki
Mieczysław Krzyżanowski
Antoni Krzyszkowski
Stanisław Kukuryk
Stanisław L[K-?]uchta
Ewa Kubas
Edward Kuciel
Edward Kuciel
Marian Kupka
Lidia Kurek
Jolanta Kutyła
Renata Lalik
Anna Latos
Krzysztof Lesiakowski
Alicja Lipińska
Stanisław L[K-?]uchta
Grażyna Łabuszewska
Bogusław Łacina
Czesław Leśkiewicz
Maria Łopatka
Anna Łudzień
Zygmunt Łydek
[Jerzy] Machowski
Wojciech Maciejczyk
Mieczysław Maj
Krzysztof Makowski
Lucyna Maliszewska
Wiesław Magiera
Teresa Majewska
Stanisław Majka
Henryk Makyła
Bohdan Marendowski
Elżbieta Markowska-Ślimak
Mieczysław Mazur
Ryszard Mądro 
[Krzysztof] Mendelowski
Renata Migdał
Andrzej Miklasiński
Mariusz Miller
Jerzy Mitschke
Maria Mitschke
Aleksander Mleczko
Tadeusz Molik
Józef Mraz
Irena Musiał
Witold Nawrot
Janusz Nędza
Stefan Nieuważny
Jan Nogieć
Jerzy Nowak
Jerzy Nowak
Barbara Nowak-Szydłowska
Janusz Ochęduszka
Lechosław Oczkowicz
[Józefa] Ogrodnik
Tadeusz Oliwa
Zbigniew Olszak
Roman Olszewski
Małgorzata Onak
Ryszard Orzechowski
Jerzy Ostrowski
Marian Pajor
Marek Patrzałek
Andrzej Partyła
Elżbieta Pawelec
Jan Peszek
Jerzy Pikusa
Jerzy Piskorz
Zenon Piszczek
Janusz Płaneta
Teresa Pobędza
Stanisław Podsiadło
Krystyna Polanko
Adam Polonka
Krystyna Półka
Janusz Prażmowski
Adam Profic
Sławomir Ptasiński
Jan Rachwalik
Tadeusz Rak 
Sławomir Reczyński
Marian Rokicki
Antoni Romanowski
Henryk Romanowski
Jerzy Rozłonkowski
Beata Rożek
Tadeusz Rusek
Wiesław Rusek
Krzysztof Rzońca
Jarosław Saran
Józef Serafin
Bogusław Sęk
 [Wojciech] Sikora
Zygmunt Sito
Mirosław Siuta
Andrzej Skowroński
Marian Skraba
Marta Słupek
Aleksander Seweryn
Józef Sitkowski
Piotr Smolik
Urszula Sobiecka
Mieczysław Soczówka
Jan Soja
Ryszard Soroka - zwolniony
Ewa Sroka
Jerzy Stachowicz
Wiesław Stachura
Ryszard Stachurka
Tadeusz Starmach
Jolanta Stasiowska
Mirosław Stawiarz
Piotr Styczyński
Tadeusz Sułkowski
Lucyna Surowiecka
Fryderyk Szczodrak
Barbara Szczygieł
Lech Szmer
Bogdan Szufa
Andrzej Ślimak
Kazimierz Ślusarczyk
Mieczysław Ślusarczyk
Kazimierz Śpitalniak
Ryszard Świątek
Andrzej Świerczewski
Ryszard Świętek
Andrzej Szwaja
Andrzej Szydłowski
Marek Tatarczuch
Wiesław Tęczyński
Bogumił Tokarz
Ryszard Turchan
Zbigniew Turcza
Maksymilian Tyrkalski
Oryginał drukowanego tu dziesięciostronicowego wykazu jest przechowywany w archiwum krakowskiego oddziału IPN. Wraz
z innymi dokumentami o sygnaturach z serii IPN Kr 144/ tworzy
tak zwaną “kolekcję Fijaka” - od nazwiska członka komisja weryfikacyjnej, Zbigniewa Fijaka, który przekazał je do IPN (...) by nadal służyć - już nie w SB, lecz w UOP
- lub zostać “negatywnie zweryfikowana”.
Niektórzy zwalniali się (lub: byli zwalniani) ze służby w SB,
nie czekając dnia weryfikacji 
http://www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/nazwiska-esbekow-krakow-tarnow-t4537.html
Małgorzata Urbanik
Andrzej Ulman
Tadeusz Walkowicz
Jerzy Walo[e-?]sik
Krzysztof Wargacki
Franciszek Waśko
Andrzej Wątor
Jerzy Wątor
Krystyna Wcisło
Marian Weksej
Andrzej Więckowski
Stanisława Wilk
Andrzej Wilmowski
Andrzej Windak
Danuta Winkowska
Witold Wiśniewski
Zygmunt Wojda
Adam Wolnicki
Czesław Woszczyna
Sławomir Woźniak
Stanisław Woźniak
Maciej Wójcik
Krzysztof Wrona
Adam Wypasek
Zofia Wywiał
Ryszard Zakrocki
Włodzimierz Zakrzewski
Barbara Zamulińska
Janina Zapart
Zygmunt Zapart
Jerzy Zaremba 
Antoni Zasada
Jerzy Zawojski
Jerzy Zawojski
Julian Zembala
Zbigniew Ziobro
Ryszard Zieliński
Artur Zima
Irena Ziobrowska
Wioletta Zyguła
Henryk Żak
Małgorzata Żądło
Barbara Żołnierczyk

wtorek, 03 lipca 2007
10. Nie pożądaj domu bliźniego twego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.

10. Nie pożądaj domu bliźniego twego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Bo żyd ma dla swych pożądań majętności goja, nie będącego jego “bliźnim”, jak zobaczymy później. Te majętności, jak uczy Baba Batra 54b, są dla żyda, narodu wybranego, jako rzecz niczyja, a jeżeli pierwszy na nich rękę położy, będą jego na zasadzie prawa dawności, chazaka (Miszna, Baba Batra III, 1 etc. ) Żydzi istotnie rozsprzedają między siebie w tajemnicy domy i majętności gojów, aby je eksploatować i zagarniać wszelkiemi sposobami (Brafman, Kniga kahała, Wilno 1869, str. XXVI).

http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/2007/06/17/andrzej-niemojewski

| < Styczeń 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
EU-Fotos
Exclusiv
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset